Orkiestra Księżniczek w Legnicy
do 28.03.2026
Sala Maneżowa Akademii Rycerskiej
W Galerii Satyrykon od 30 grudnia aż do 21 lutego czekać będzie na Was wciągający, przewrotny i absolutnie niepowtarzalny świat twórczości Janka Kozy, znakomitego rysownika, laureata Szpili Satyrykonu 2024. Na wernisaż wystawy „PREZENTuje” zapraszamy w piątek, 16 stycznia, o godzinie 18:00. Wstęp wolny.
Takie rzeczy tylko w Polsce – szkoła jazdy po alkoholu, nasz człowiek wysłany w kosmos… paczkomatem, zmiana opon na zimowe oznacza czarniejszy dym z komina, a sezon grzybowy mierzy się powierzchnią sufitu zajętą przez wykwity pleśni. Nihiliści po zaczepieniu przechodnia NIC mu nie robią, a najlepszy pomysł na wakacje z dziećmi to dokupienie im pakietu gigabajtów. To tylko kilka migawek z życia sąsiadki, szwagra, koleżanki z pracy lub kolegi córki. Bo niby raczej nie naszego własnego, a jednak zawsze z dość bliska – zza ściany, z drugiej stronie ulicy, z osiedlowego sklepu, u wujostwa na wsi, a może jednak z pokoju obok albo wręcz z lustra we własnej łazience. Takie oto scenki, autorstwa Janka Kozy, najlepiej rozpoznawalne są dzięki jego, trwającej od 2011 roku, współpracy z popularnym tygodnikiem „Polityka”. Jego „paski” satyryczne są najczęściej dwuczęściowe. Mininarracja budowana jest konsekwentnie w rytmie akcja-reakcja. I najlepsze (czytaj: najzabawniejsze) jest to, co pomiędzy. Mgnienie zawieszenia, w którym oczekiwane riposta/komentarz/wniosek okazują się jednak… niespodziewane. Najpierw zaskakują, potem bawią, a następnie skłaniają do słodko-gorzkiej refleksji. Trochę tak jak w prima aprilis – sięgamy po cukier, a tam sól. Ale nie ma się co dziwić, skoro bohater najnowszej wystawy w Galerii Satyrykon, na dobre już sklejony ze swoim pseudonimem artystycznym – Janek Koza, urodził się pierwszego kwietnia, w 1970 roku, we Wrocławiu.
We Wrocławiu studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, która w okresie jego asystentury też zmieniła swe miano – na Akademię Sztuk Pięknych. Koza jest absolwentem malarstwa, dyplom przygotował w pracowni prof. Stanisława Ryszarda Kortyki w 1995 roku. Już w czasie studiów tworzył zina „Świnia”, nieustannie rysował i realizował filmy animowane – pierwszy ośmioodcinkowy serial Liryka erotyczna powstał na przełomie 1993 i 1994 roku. Niezbyt długi okres asystentury na ówczesnym Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby spędził w Katedrze Wiedzy Wizualnej, jednostce z założenia interdyscyplinarnej. I choć cechowała ją prostota technologiczna, to program katedry sprzyjał eksperymentom filmowym.
Janek Koza, znany obecnie jako rysownik satyryczny, autor komiksów, ilustrator, twórca animacji, artysta wideo i malarz, ma za sobą doświadczenia maszynisty sceny w legendarnym wrocławskim Teatrze Kalambur, muzyka-performera nurtu punk i techno, a także zleceniobiorcy takich gigantów jak Canal+ czy MTV. Współpracował z „Aktivistem”, „Przekrojem”, realizował teledyski dla zespołów: Physical Love, Pustki i the KURWS.
Jednak rozpoznawalność artysty zasadza się w głównej mierze na jego poczuciu humoru wyczulonego na absurd oraz zmyśle uważnego obserwatora i komentatora naszej rzeczywistości, co przekazuje w charakterystycznym, dobrze rozpoznawalnym rysunku. Rysunki Kozy bywają drapieżne, pozornie niechlujne, piękne w swej brzydocie, niezwykle spójne z materią, którą przedstawiają. Podobnie jak towarzyszące im teksty – zbudowane z nierównych linijek nieco chwiejnych, miejscami nawet „poprawianych” wersalików. Rysunki te nie wdzięczą się, bo i po co, bohaterowie są tacy jak opisujące ich linie – czasem krzywe, niedociągnięte, czasem pogrubione, choć minimalistyczne, ale jakże trafne w syntezie. Dwa niepozorne łuczki to biust sąsiadki, inna krzywizna wskazuje na brzuch wystający znad paska grubaska, kilkanaście kropek sygnalizuje łysinę dresiarza, a czarny bazgroł staje się kłębem spalin wydobywających się z rury wydechowej. Już same ramki tych satyrycznych rysunków bywają nieprzyzwoicie krzywe. Można odczytać to jako mrugnięcie oka ich twórcy – „nie bierzcie ich tak serio!”, a może jako celowy zabieg mający wywołać efekt quasi reporterskiej notatki. Oto scenka jakoś podsłuchana, inna gdzieś podpatrzona, a nawet jeśli nie, jeśli Janek Koza ją wymyślił od początku do końca, to i tak okazuje się ona boleśnie prawdziwa, ale i śmieszna zarazem.
Anita Wincencjusz-Patyna
Galeria Satyrykon (Rynek 36), 59-220 Legnica
od 24.01.2026
do 21.02.2026
Sala Maneżowa Akademii Rycerskiej
Rynku 19
Rynek 19
Centrum Witelona
Galeria Satyrykon
Sali Maneżowej Akademii Rycerskiej
Rynek 19
Urząd Miasta Legnicy
Sala Maneżowa Akademii Rycerskiej
Sala Królewska Akademii Rycerskiej
Sala Królewska Akademii Rycerskiej
Akademia Rycerska